Hulajnoga elektryczna: wygoda nie zwalnia z odpowiedzialności
48-latek z Kożuchowa wylądował w szpitalu po pijackiej jeździe hulajnogą. Miał 2,6 promila! Policja apeluje o rozsądek.
Hulajnogi elektryczne cieszą się niesłabnącą popularnością jako środek przemieszczania się po mieście. Jednak ich użytkownicy muszą pamiętać, że są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego i podlegają takim samym regułom jak inni. Niestety, nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę.
W minioną środę, 12 sierpnia, w Kożuchowie doszło do zdarzenia, które doskonale ilustruje konsekwencje lekceważenia przepisów. 48-letni mężczyzna, jadąc hulajnogą elektryczną, stracił nad nią panowanie i wywrócił się na jezdnię. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, zbadali stan trzeźwości kierującego. Wynik był szokujący – 2,6 promila alkoholu w organizmie. Mężczyzna z obrażeniami ciała trafił do szpitala.
To zdarzenie podkreśla, jak niebezpieczne jest prowadzenie hulajnogi pod wpływem alkoholu. Zaburzona koordynacja ruchowa, spowolniony czas reakcji i problemy z oceną sytuacji na drodze to prosta droga do wypadku. Policja przypomina, że nawet pozornie banalna podróż na hulajnodze może zakończyć się tragicznie.
Każdy użytkownik hulajnogi elektrycznej powinien przestrzegać kilku podstawowych zasad. Przede wszystkim, jeśli istnieje droga dla rowerów lub pas ruchu dla rowerów, należy z nich korzystać. W miejscach, gdzie mogą pojawić się piesi, trzeba zachować szczególną ostrożność i ustępować im pierwszeństwa. Prędkość należy dostosować do warunków panujących na drodze. Hulajnogą nie wolno przewozić innych osób. Najważniejsze jednak, aby nigdy nie wsiadać na nią po spożyciu alkoholu lub zażyciu środków działających podobnie.
Hulajnoga elektryczna to nie zabawka, lecz środek transportu, który wymaga trzeźwości i rozwagi. Zanim wsiądziesz, pomyśl o sobie i o innych. Na drodze nie ma miejsca na brawurę i alkohol.
Źródło: policja.gov.pl
Redakcja 24 Nowa Sól
Lokalny serwis informacyjny Nowej Soli i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd