Pierwszy prąd z morskiej farmy Baltic Power trafił do sieci w Choczewie
Pierwszy prąd z Bałtyku już w krajowej sieci
Do polskiego systemu energetycznego trafił dziś pierwszy prąd z morskiej farmy wiatrowej Baltic Power. Energia została skierowana do stacji elektroenergetycznej w Choczewie, a moment uruchomienia premier Donald Tusk nazwał historycznym. W praktyce oznacza to, że po raz pierwszy energia wytworzona na polskim morzu zaczyna realnie zasilać krajową sieć przesyłową. To także symboliczny przełom dla całego sektora offshore, który jeszcze kilka lat temu pozostawał w Polsce w sferze planów i przygotowań.
Wraz z tym uruchomieniem rusza nie tylko nowy projekt energetyczny, ale też kolejny element większej układanki, w której Pomorze odgrywa coraz ważniejszą rolę. Morska energetyka wiatrowa ma w założeniu zwiększać niezależność od wahań cen surowców i napięć na rynkach międzynarodowych. Władze podkreślają, że własne źródła energii stają się dziś jednym z filarów bezpieczeństwa państwa. Właśnie dlatego pierwsze podanie prądu do sieci uznano za wydarzenie o znaczeniu wykraczającym daleko poza samą inwestycję.
"To historyczny moment - właśnie popłynął pierwszy prąd z polskiej morskiej farmy wiatrowej. To technologiczne zwycięstwo Polski"
Donald Tusk, premier
Baltic Power i Choczewo jako nowe centrum energetyczne
Baltic Power to pierwsza polska morska farma wiatrowa, realizowana przez Orlen we współpracy z kanadyjską firmą Northland Power. Projekt zalicza się do największych przedsięwzięć morskiej energetyki wiatrowej w Europie, a jego skala robi wrażenie już na etapie budowy. Farma powstaje około 23 km od wybrzeża, na wysokości Choczewa i Łeby. Według zapowiedzi osiągnie moc około 1,2 GW i będzie produkować około 4 TWh energii rocznie.
To energia, która ma zasilać około 1,5 mln gospodarstw domowych. Dla porównania mowa o skali porównywalnej z łączną liczbą gospodarstw w Warszawie, Poznaniu i Trójmieście. Na miejscu zamontowano już 54 turbiny, a docelowo będzie ich 76. Każda z nich ma być wyższa od najwyższego budynku w Unii Europejskiej, czyli Varso Tower, co pokazuje rozmach całej inwestycji.
Energia z farmy ma trafiać do największej w Polsce stacji elektroenergetycznej 400 kV w Choczewie. Sam obiekt zajmuje powierzchnię 25 hektarów i ma stać się kluczowym węzłem przesyłu energii z morskich farm wiatrowych. To właśnie tam nowa infrastruktura zaczyna się łączyć z krajową siecią, tworząc fundament pod kolejne inwestycje na Bałtyku. W tym układzie Choczewo staje się jednym z najważniejszych punktów energetycznej mapy Polski.
"Energia z wiatru zapewnia nam suwerenność energetyczną. Fakt, że w tych niepewnych czasach, mamy źródła energii w wielu miejscach i jest niezależna od geopolityki, znaczy bardzo wiele"
Donald Tusk, premier
Bezpieczeństwo energetyczne ważne jak armia i broń
Szef rządu przypomniał, że przez lata Polska była uzależniona od dostaw ropy i gazu z Rosji. Dziś import z tego kierunku praktycznie nie istnieje, ale sytuacja na światowych rynkach energii nadal pozostaje niestabilna. Premier wskazywał na konflikty i napięcia geopolityczne, w tym sytuację wokół Cieśniny Ormuz, jako przykład tego, jak łatwo zaburzyć globalny rynek. W takim otoczeniu własna produkcja energii ma znaczenie nie tylko gospodarcze, ale i strategiczne.
W wystąpieniu padło też mocne porównanie pokazujące, jak rząd patrzy na kwestię energetyki. Z perspektywy bezpieczeństwa państwa energia ma dziś rangę porównywalną z wyposażeniem armii i zdolnościami obronnymi. To właśnie dlatego rozwój offshore, OZE i kolejnych źródeł wytwarzania ma być traktowany jako element wzmacniania odporności państwa. W ocenie rządu każdy nowy, stabilny i krajowy megawat to mniejsza zależność od wydarzeń poza granicami Polski.
"Ostatnie wojny pokazują z całą mocą, że nie można mówić o bezpieczeństwie, kiedy nie mówi się o bezpieczeństwie energetycznym. Energetyka jest równie ważna jak broń, jak armia"
Donald Tusk, premier
Premier zwrócił także uwagę, że rozwój morskiej energetyki wiatrowej ogranicza wpływ wydarzeń rozgrywających się w innych częściach świata. W jego ocenie Polska uniezależnia się w ten sposób od napięć związanych z rynkami energii, czy to w regionach powiązanych z Iranem, Moskwą, czy innymi kluczowymi punktami globalnego handlu surowcami. To argument, który ma szczególne znaczenie w czasie utrzymującej się niestabilności międzynarodowej. Z punktu widzenia państwa chodzi więc nie tylko o produkcję prądu, ale o odporność całego systemu.
Pomorze rośnie w siłę, a kolejne inwestycje już są na horyzoncie
Podczas konferencji premier przypomniał również o rozmowie z premierem Kanady dotyczącej dalszej współpracy energetycznej. W rozmowie pojawił się temat rozwoju projektów związanych z energetyką jądrową, co ma otwierać kolejny kierunek współpracy i zwiększać stabilność polskiego systemu energetycznego. Rząd sygnalizuje w ten sposób, że morska energetyka wiatrowa nie jest jedynym ruchem na planszy. Ma być jednym z elementów szerszej strategii budowy niezależności energetycznej.
Władze zwracają też uwagę na tempo rozwoju całego regionu. Inwestycje w energetykę mają iść w parze z poprawą komunikacji oraz rozbudową infrastruktury na Pomorzu i Kaszubach. Dwa tygodnie temu kierowcy zyskali dostęp do ostatniego odcinka drogi ekspresowej S6, czyli Trasy Kaszubskiej. Równolegle prowadzone są kolejne inwestycje kolejowe, które mają usprawnić dojazd i wspierać rozwój gospodarczy regionu.
W tym kontekście padło stwierdzenie, że Kaszuby stają się sercem energetycznym Polski. To właśnie tu przecinają się dziś duże projekty infrastrukturalne, energetyczne i transportowe. Baltic Power oraz stacja w Choczewie mają być jednym z najbardziej widocznych znaków tego zwrotu ku Bałtykowi. Dla mieszkańców regionu oznacza to kolejne inwestycje, nowe miejsca pracy w zapleczu technicznym i coraz mocniejsze wpięcie Pomorza w krajowy system energetyczny.
- 1,2 GW - planowana moc farmy Baltic Power.
- 4 TWh - szacowana roczna produkcja energii z farmy.
- 1,5 mln gospodarstw domowych - liczba odbiorców, które ma zasilać inwestycja.
- 54 turbiny - tyle maszyn jest już na miejscu.
- 76 turbin - docelowa liczba instalacji.
- 23 km od brzegu - odległość farmy od wybrzeża.
- 25 hektarów - powierzchnia stacji elektroenergetycznej w Choczewie.
- 400 kV - parametry największej w Polsce stacji elektroenergetycznej.